WSKAZANIA DO STOSOWANIA METOD PSYCHOTERAPII

Na wstępie trzeba jeszcze raz przypomnieć, że diagnostyka ma pierwszeństwo przed lecznictwem. Najpierw rozpoznanie, potem leczenie. Zasada ta dotyczy i psychoterapii. Nie wolno rozpoczynać od psychoterapii, nie mając jak naj­ściślej określonego rozpoznania. Lekarze liczą bardzo często na to, że czas wyjaśni tajemnicę rozpoznania. Jeżeli zastosowane w danym przypadku le­czenie sugestią ukrytą pomoże lub pomogło, to widocznie objawy były natury, psychogennej. Rozumowanie takie jest ryzykowne. Poprawa pod działaniem psychoterapii nie dowodzi jeszcze, że wszystko było natury psychogennej. Pod obrazem histerii hipochondrycznej, neurastenii, stanów lękowych, dysforii, na­wet agrawacji kryć się mogą poważne schorzenia organiczne. Nadbudowa nerwicowa może pod wpływem psychoterapii ustąpić, a wniosek lekarza ex juvanlibus może być jak najbardziej mylny i sprawa może się dla chorego skoń­czyć tragicznie. Poniższe zestawienie wskazań dotyczy dlatego przypadków rozpoznawczo jasnych. Przeciwko prostej tej zasadzie często się wykracza.

Metody oparte na sugestii są wskazane przede wszystkim, gdy chodzi o wzmożenie i uzupełnienie wszelkich metod leczenia klinicznego, o ja­kiekolwiek choroby mogłoby chodzić. Sama sugestia nadaje się najlepiej do leczenia prymitywnych, ?jednoobjawowych” nerwic. Również tzw. niesłusznie nerwice narządowe (organozy), z dolegliwościami hipochondrycznymi, a zara­zem z czynnościowymi zaburzeniami układu naczynio-ruchowego, czynności wydzielniczej i czynności gładkiej muskulatury, nadają się dobrze do stoso­wania sugestii. Dobre wyniki osiągamy zarówno wówczas, gdy w grze są czynniki reaktywne, jak i w przypadkach psychonerwic, powstałych na pod­łożu organicznych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Sprzęgamy wówczas metody, skierowane przeciwko podłożu organicznemu, z metodami, zmierzającymi do usunięcia nawarstwionych zespołów psychonerwicowych. Szczególnie dobrze nadają się tu przypadki z objawami neurasteniczno-hipochondrycznymi, także enuresis nocturna, lżejsze nałogi i inne czynnościowe zaburzenia nawykowe. Tychże metod używamy dla uspokojenia i wzmocnie­nia, a więc w stanach wyczerpania, podrażnienia, nadwrażliwości nerwowej, również gdy stany te są tylko objawowym wyrazem chorób ogólnych. Jaki­kolwiek sposób zastosujemy, nie obejdziemy się nigdy bez dodatkowego, lecz niezbędnego czynnika sugestii.

Autogeniczny trening wskazany jest zwłaszcza w tych psycho­nerwicach, w których szczególnie podkreślony jest moment zaburzeń wegeta­tywnych. Metoda ta oddaje również usługi w stanach depresji reaktywnej, gdzie chodzi o odciągnięcie uwagi od przykrych przeżyć i konfliktów oraz przećwiczenie zdolności samoopanowania.

Metody psychagogiczne mają zastosowanie przede wszystkim w stanach nierównowagi charakterologicznej: słabość woli, lekkomyślność, nierozgarnięcie życiowe, zaniedbanie wychowawcze, co do których da się przewidzieć, że poddadzą się dyscyplinie i autodyscyplinie. Metody oparte na przymusie wskazane są tylko w stosunku do natur pierwotnych, brutalnych, psychopatów niespołecznych, popędliwych, nieopanowanych. Natomiast właś­ciwe metody psychagogiczne, zwłaszcza te, które ciążą ku pograniczu z peda­gogiką, jak uświadamianie, pouczanie, wychowanie, przyzwyczajenie, porad­nictwo w trudnościach życiowych, perswazja rozumowa i leczenie zajęciowe ? te metody wskazane są we wszystkich zaburzeniach charakterologicznych, bez względu na pochodzenie. Metody te mają pole do popisu we wszystkich sta­nach przewlekłych, czy to czynnościowych, czy organicznych, włącznie z psy­chozami, byleby tylko sensorium i intelekt umożliwiały styczność psycholeczniczą. Im więcej ducha psychagogicznego tkwić będzie w działaniu lekarskim we wszystkich dziedzinach medycyny, tym wyżej stać będzie jakość Osiągnię­tego wyniku. Dziś stoimy na stanowisku, że ludzie chodzący po świecie z mia­nem psychopatów, psychonerwicowców, a także w dużym odsetku charakte­ropaci, a nawet duża część psychotyków, wszyscy oni w pewnym sensie są ofiarami bezpośrednimi lub pośrednimi wadliwych wpływów wychowawczych. Lekarz, który stanie na drodze życia tych osób, jest zwykle jedynym człowie­kiem zdolnym sprostować błędy przeszłości. Dotyczy to również większości zaburzeń życia płciowego, w których rozumna rada lekarza więcej zdziała niż tzw; kuchnia łacińska.

O ile powyżej wymienione sposoby może stosować każdy lekarz praktyk nawet niespecjalista, co więcej, każdy lekarz bez względu na specjalność po­winien być koniecznie obznajomiony z ich osnową, o tyle metody z zakresu tzw. psychoterapii dużej wymagają już wykształcenia specjalistycznego. Nawet nie wszyscy psychiatrzy są przygotowani do posługiwania się czy to narkoterapią półśpiączkową, czy tym bardziej metodą psychokatartyczną lub różny­mi metodami psychoanalitycznymi.

Na narkoterapię półśpiączkową odpowiadają korzystnie ner­wice lękowe, a również często zadziwiająco dobre wyniki osiąga się w przy­padkach natręctw myślowych. Wskazanie stanowią również nerwice histerycz­ne, nie poprawiające się po innych sposobach leczniczych, również nerwice ruchowe, zwłaszcza tiki.

Metoda psychokatartyczna nadaje się do leczenia nerwic lub nadbudówek nerwicowych, których konstrukcja genetyczna wydaje się niezbyt zawiła i niezbyt zastarzała. Szczególnie zaburzenia wywołane przez wstrząsy afektywne, raczej w rodzaju katastrof, ciosów życiowych, wypadków niż kon­fliktów moralnych ? te reagują zwykle najlepiej na zabiegi katartyczne. Na­dają się tutaj najlepiej natury proste, również dzieci. Dla lekarza metoda ta o tyle jest wygodna, że jej technika jest dość prosta i że krytycyzm chorego jest z lekka przyćmiony, co pozwala początkującemu łatwiej ukryć tremę czy nieporadność. Doświadczeni psychoterapeuci stosują metodę katartycżną wte­dy, gdy psychoanaliza daje gorsze widoki, a więc u ludzi starszych, u dzieci i u osób nieuzdolnionych, u typów zahamowanych, skrytych, hardych. Wska­zanie dają również okresowe psychogenne depresje, których geneza ma zwią­zek z okresowo powracającym dniem wspomnień, np. przykrą rocznicą. Tiki i lżejsze natręctwa, np. skrupulatyzm religijny, czasem świetnie reagują na leczenie katartyczne, również niektóre zboczenia płciowe oraz nałogi.

Za wskazania do psychoanalizy uważa się najcięższe przypad­ki nerwic, z nerwicą łąkową, nerwicą natręctw, depresją psychogenną, nerwi­cami płciowymi i’ nerwicową depersonalizacją na czele. Po 40 roku życia le­czenie idzie znacznie oporniej niż u młodych, po 50 roku życia przeważnie radzi się w ogóle nie rozpoczynać psychoanalizy. Te granice wieku mają oczywiście zawsze znaczenie względne i indywidualne. Tylko wiek starczy daje bezwzględne przeciwwskazanie. Co do psychoz zdania są podzielone. Niektórzy twierdzą, że osiągali wyniki w leczeniu psychoz schizofrenicznych. Osobiście uważam to za wysoce problematyczne i doradzam jak największą ostrożność. Bezwzględnym przeciwwskazaniem jest paranoja oraz wszelkie cierpienia prze­biegające z paranoicznym nastawieniem chorego. W depresji endogennej psy­choanaliza może mieć znaczenie paliatywne, usuwając nadbudówkę psychogen­ną tego cierpienia. Psychoanaliza dziecięca jest szczególną specjalnością, której lepiej się nie imać. W każdym razie analiza w ścisłym znaczeniu i tak nie jest możliwa. Omawianie spraw płciowych z dziećmi, jak to czynią niektórzy psy­choanalitycy, jest pożałowania godnym ryzykiem.

Zresztą wybór tej czy innej metody jest rzeczą upodobania lekarza, a nawet może jego konstytucji. Psychoterapia bowiem jest dziedziną, w której indywi­dualność lekarza musi stoczyć zwycięski pojedynek ze spaczoną i oporną in­dywidualnością chorego. Wybór metody ma w ręku lekarz. Musi też on wybrać taką metodę, w której potrafi najswobodniej i najzręczniej pokonać swego przeciwnika.

Jak z powyższego widać, zastosowanie psychoanalizy w klinice ograniczone jest wieloma przeciwwskazaniami i trudnościami technicznymi. Natomiast duże znaczenie ma wychowawczo-szkoleniowa rola pojęć psychoanalitycznych w wielu dziedzinach działalności społecznej. Psychoanaliza odegrała niewąt­pliwie dodatnią rolę w dziejach kultury wychowawczej i nie ma powodu wy­rzekać się tych korzyści. Pozwala ona na głębsze zrozumienie motywacji ludz­kich działań, zwłaszcza na pograniczu prawidłowych czynności psychicznych i patologicznych. Duże zasługi położył na tym polu dr fil. Marian Albiński.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.