Babiński

Nasz wielki rodak Babiński doszedł w 1910 r. do wniosku, że zarówno hipnoza, jak i histeria są czymś w rodzaju symulacji. Zapatrywania takie są do dnia dzisiejszego bardzo rozpowszechnione, chociaż nie wszyscy o tym przekonani mają odwagę jasno swój pogląd wypowiedzieć. Trzeba by wtedy z wielkim wstydem uznać, że histeryczki produkujące zjawiska metaloskopii, katalepsji, letargu, raportu hipnotycznego i przedziwnych napadów histerycznych po prostu nabierały najpoważniejszych uczonych, którzy z powagą i z ogromnym nakładem entuzjazmu badali w ciągu dziesiątków lat niedorzeczne fikcje i komedianckie sztuczki. O Freudzie mówią, że był bardzo kiepskim hipnotyzerem, dlatego przeszedł na psychoanalizę. Mógł być złym hipnotyzerem, jeżeli nie wierzył w realność produkowanych objawów.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.