Charcot

Mimo opuszczenia Francji przez Mesmera, ona to właśnie stała się ojczyzną badań naukowych nad zjawiskiem sugestii i hipnozy. Szczególne zasługi poło­żyła tzw. szkoła Nancy z Bernheimem na czele, który uznał hipnotyzm za zjawisko uwarunkowane ?czysto psychicznie”, podczas gdy sławny Charcot widział w hipnozie momenty ?czysto fizjologiczne”. Ponieważ nie było psycho­fizjologii, spór musiał mieć charakter słowny. Charcot w swojej klinice Sal- p?tri?re doprowadził za pomocą pokazów hipnoterapii do niebywałego spotę­gowania wielkiej histerii, która stała się zjawiskiem endemicznym. Tłumaczył sobie zresztą zupełnie błędnie powstałe w ten sposób szkody jatrogenne.

Chociaż Mesmer był mistrzem psychoterapii, to jednak nie chciał uparcie uznać roli imaginacji w odkrytych przez siebie zjawiskach. Praktyka kłóciła się u niego z teorią. Robił bowiem wszystko co trzeba, aby stworzyć atmosferę sprzyjającą sugestii: nosił ubiór jedwabny koloru lila, w czasie zabiegów przy­grywała muzyka. Był on melomanem, przyjacielem Mozarta, mówi się o nim, że wprowadził we Francji harmonikę. Kiedy de Puységur zgłosił mu odkrycie sztucznego somnambulizmu, z możliwością nawiązania z uśpionym łączności słownej, Mesmer nie uznał wagi tych zjawisk. W 1784 r. powołane przez króla komisje uczonych do zbadania magnetyzmu zwierzęcego wydały orzeczenie, na którym dwie akademie oparły wyrok potępiający wiarę w istnienie magne­tyzmu zwierzęcego; stwierdzone zjawiska hipnozy przypisano wpływowi wy­obraźni. Wytworzyły się dwa obozy ?fluidystów” i ,,animistów”, których spór trwał aż do połowy XIX wieku. Tak jak Mesmer, tak i Charcot opowiadał się za fizjologicznym sposobem tłumaczenia zjawisk hipnotycznych, unikając wy­jaśnień psychologicznych. Nawet w rzucających się w oczy popisach histery- czek nie chciano uznać roli sugestii, lecz starano się ze wszystkich sił spro­wadzić dziwne zjawiska do wpływu sił materialnych, których już zresztą póź­niej nie nazywano fluidem. Fluidyzm doszedł chyba do szczytu w poglądach twórcy metaloterapii ? Burąa (1883) ? który w ciągu 25 lat badał zjawiska metaloskopii. Około 1850 r. zauważył on, jak histeryczka w stanie somnambu­licznym popadała w stan katalepsji, gdy tylko dotknęła klamki metalowej. Gdy klamka była pokryta skórą, zjawisko nie występowało. Znakomity fizjolog Claude Bernard, podówczas prezes Towarzystwa Biologicznego, powołał ko­misję uczonych, w skład której wchodził Charcot, do zbadania natury metalo­skopii. Na kongresie poświęconym hipnotyzmowi w 1889 r. komisja złożyła sprawozdanie. Zbadawszy działanie elektryczności, elektromagnetyzmu, zja­wisk związanych z magnetyzowaniem żelaza i z różnymi metodami magnety- zerów, komisja doszła do wniosku, że w somnambulizmie, katalepsji i letargu sugestia nie odgrywa żadnej roli, lecz wyłącznie czynniki fizyczne w rodzaju światła, temperatury, drgań atmosfery, elektryczności, magnesów; czynniki te wywierają wpływ na układ nerwowy. Po stronie tez szkoły Salpetriere stanęli uczeni tej miary co Janet i (młody jeszcze wówczas) Freud. Nie mogli się oni pogodzić z myślą, że potęga sugestii miałaby sięgać tak daleko, iż wywoływa­łaby zjawiska fizycznie i klinicznie uchwytne. Obawiali się, że uznanie tej potęgi sugestii mogłoby podważyć obowiązujący w nauce determinizm. Freud w swojej przedmowie do dzieła Bernheima z 1888 r. nie mógł się pogodzić z tezą psychogenezy poprzez sugestię zjawisk hipnotycznych, a zwłaszcza histerycznych. Poglądy jego, jak wiemy, uległy później zmianie. Ze śmiercią Charcota (1893) zainteresowanie hipnotyzmem zaczęło gwałtownie słabnąć, aż ucichło niemal zupełnie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.