Hipnotyzm

Tak jak Mesmer wyeliminował egzorcyzmy, a pozostawił efekty psychotera­peutyczne, tak de Puységur z kolei odrzucił magnetyzm zwierzęcy, a pozo­stawił wyłącznie usypianie dla uzyskania wyników leczniczych. Za czynnik istotny uznał sztuczny somnambulizm. Między mistrzem i uczniem powstał ostry spór, który zresztą wyszedł na dobre rozpowszechnieniu metody. W wielu krajach zaczęło stosować nowe metody leczenia, których tajemnicza istota budziła powszechne zaciekawienie i sensację. Oficjalna nauka odnosiła się do hipnotyzmu z wyższością, uważając te sposoby za oszustwo lub znachorstwo. Stopniowo jednak i poważni ludzie zaczęli okazywać zainteresowanie. Okreś­lenia hipnotyzm i hipnotyzować użył dopiero w 1843 r. chirurg James Braid. W 1859 r. Azam w prasie lekarskiej, a w rok później chirurg Pierre Paul Broca w Académie des Sciences po raz pierwszy zabrali w tych sprawach głos w to­nie naukowym. Poważni badacze mogli stwierdzić, że sugestia i hipnoza są zjawiskami dającymi się doświadczalnie wywołać i zdefiniować. Wyrwano tę dziedzinę z kręgu magii i kultu.

Spopularyzowanie hipnotyzmu jako metody leczniczej było dziełem Lié- beaulta, praktyka z Nancy. Jego wraz z Braidem uważa się za twórców nauko­wej hipnoterapii. W 1866 r. Daniel Hack Tukę użył określenia ?sztuczne obłą­kanie, czyli braidyzm”. Widział on w chorobie psychicznej tylko schorzenie mózgu, uznawał jednak wpływ czynników psychicznych na utrzymanie zdro­wia i powstawanie zaburzeń. W Rosji Bechterew zaczął stosować hipnoterapię w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Rozpowszechnienie hipnoterapii było niebywałe. Metoda ta budziła swą tajemniczością sensację. Entuzjastami hipno­zy stali się Schiller i Goethe. Nic dziwnego, że do ?rzemiosła” tego wzięli się oszuści dla zysku i mistycy dla potwierdzenia swych magiczno-religijnych teorii. Pod wpływem niemieckiej medycyny romantycznej pojawił się nawrót do demonologicznych spekulacji, których praktycznym następstwem było pastwienie się nad psychicznie chorymi; objawy psychotyczne, a nierzadko i histeryczne, traktowano jak ongiś jako następstwa grzechu. We Francji zwal­czano inaczej owe prądy irracjonalizmu, które spowodował niechcący Mesmer. Opierając się na orzeczeniu komisji wyłonionej z paryskiej akademii, zabro­niono praktyk magnetyzerskich. Rewolucja francuska zmusiła Mesmera do ucieczki poza Francję. Zył później w zubożeniu i samotności.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.