Rosenbach i Dubois

Leczenie sugestią za pośrednictwem hipnozy od dawna budziło u wielu po­ważnych badaczy zastrzeżenia i niechęć ze względu na pierwiastek tajemni­czości, bez którego hipnotyzer nie może się obejść. Dążeniem wielu psycho­terapeutów było przeto stworzyć metodykę oddziaływania leczniczego na jawie. Ottomar Rosenbach w swej książce na temat leczenia psychicznego nerwo­wości (1897) stworzył zasady ?terapii wychowawczej”, w której odwoływał się do inteligencji chorego, aby odrzucił błędne wyobrażenia i zdyscyplinował swoje doznania i ruchy. Podobnie Paul-Charles Dubois apelował na jawie do rozumu chorego i do jego poczucia etycznego, aby poprzez perswazję dokonać ?moralnej ortopedii” w znaczeniu psychagogiki. Badacze ci nie doceniali oczy­wiście faktu, że ich osobowość psychoterapeutyczna odgrywa istotną rolę w leczeniu, w sposób zresztą nie zamierzony. Dubois bronił się stanowczo przeciwko głosom krytyków, którzy w rozumowej perswazji na jawie widzieli mimo wszystko wpływ sugestii. Perswazja rozumowa na jawie nie obudziła jednak nigdy takiego zainteresowania, jak hipnoterapia, którą uprawiali czo­łowi psychiatrzy: Forel, Bleuler, Bechterew, Babiński i wielu innych. Również Pawłów i jego szkoła byli entuzjastami hipnoterapii i pracowali nad teoretyczno-naukowym wyjaśnieniem zjawisk hipnotycznych.

Ta sama obawa przed nienaukową tajemniczością skłoniła Breuera i Freuda do psychoanalizy, której metodyka przeciwstawiała się świadomie i konsek­wentnie ?wydobywaniu” z chorego konfliktów poprzez usypianie go. Założe­niem psychoanalizy było wykorzystanie do tego celu automatyzmów wolnych skojarzeń. Założenie to było natury mechanistycznej. Konflikty nerwicotwórcze były traktowane jako coś w rodzaju poplątania kojarzeń w sferze podświa­domości na skutek zwarcia się popędów. Rozwikłanie powstałych w ten spo­sób wewnętrznych powikłań miało się odbywać na drodze rozumowej współ­pracy lekarza z chorym; obaj rozszyfrowują symboliczno-archaiczną wymowę podświadomości i wyzwalają w ten sposób stłumione energie popędowe, wy­rażające się klinicznie objawami nerwicowymi lub kompleksami. Te mechanistyczne założenia w praktyce i w teorii przerodziły się wkrótce w spekula­cje, które odstręczyły wielu poważnych klinicystów. W morzu niedorzecznycłi spekulacji utonęły w ten sposób bardzo cenne spostrzeżenia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.